Dlaczego nie należy korzystać z Tłumacza Google?

Dlaczego nie należy korzystać z Tłumacza Google?

Dlaczego nie należy korzystać z Tłumacza Google? To jeden z flagowych projektów marki. Czy korzystanie z niego jest błędem? Przecież Tłumacz Google jest w stanie przetłumaczyć ponad 100 języków. Dlaczego wciąż ma wady? Sprawdźmy więc, w czym tkwi problem. Czy w ogóle z niego nie korzystać? A może tylko w przypadku określonych tłumaczeń? Oto kilka słów w tym temacie. Sprawdźmy dlaczego nie należy korzystać z Tłumacza Google.

Jak działa Tłumacz Google?

Tłumacz Google to świetny translator. Zwłaszcza gdy chcemy szybko przetłumaczyć tekst na język obcy. Albo z języka obcego na polski. Serwis jest w stanie przetłumaczyć treści w 103 językach! Z jego pomocy korzysta codziennie ok. 500 milionów użytkowników. Jak działa Google Tłumacz? Aby wiedzieć jak działa, warto wiedzieć o nim więcej. Tłumacz Google to nie tylko słownik. Dla niektórych to najlepszy translator. Ale to nie wszystko. System ma wbudowany system rozpoznawania mowy i szybko przekłada go na tekst. Jego zaletą jest też to, że program jest darmowy i dostępny niemal na całym świecie.

Przełomem dla nas, Polaków był rok 2017. Wtedy język polski dołączył do grup języków korzystających z silnika neuronowego. To on wspiera tłumaczenie maszynowe. Możemy z jego funkcji korzystać nie tylko na laptopie. Doskonale radzi sobie na smartfonie i innych urządzeniach z systemem Android. Jak korzystać z usługi Google Translate? To naprawdę proste! Tym bardziej, że twórcy dali nam ostatnio wiele nowych funkcji do testowania. Już dziś mamy możliwość tłumaczenia przez Google Translator całych stron internetowych. Ale to wciąż nie wszystko! Teraz możemy nawet tłumaczyć w ten sposób całe dokumenty. To naprawdę wyjątkowy translator. Tłumaczenie tekstu odbywa się w czasie rzeczywistym. Zatem – błyskawicznie. Jak korzystać z Tłumacza Google?

Warto przeczytać: Ile kosztuje tłumaczenie dokumentów samochodowych?

Jak korzystać z Tłumacza Google?

Z serwisu można korzystać na kilka sposobów. Można uruchomić go przez wyszukiwarkę lub ściągając aplikację. Według naszej wygody. A używanie programu jest naprawdę proste. Nie musisz nawet otwierać strony z serwisem, który chcesz przetłumaczyć. Możesz to zrobić z poziomu wyszukiwarki. Dzięki temu możesz tłumaczyć strony przez przeglądarkę Google Chrome. Ten tłumacz online daje naprawdę niesamowite możliwości tłumaczenia. Niewielu tłumaczy wie, ale może być wykorzystywany nawet jako narzędzie CAT. Czyli wspomagające pracę tłumacza!

Funkcje Tłumacza Google mogą zaskoczyć wielu użytkowników. Dzięki tym super funkcjom tłumaczenie i nauka języków jest dziś prosta. Jedną z nich są tłumaczenia offline. Można to zrobić w aplikacji mobilnej. Możemy pobrać na smartfon wybrane pakiety językowe. I korzystać z nich nawet bez dostępu do internetu. To świetna funkcja, która sprawdza się w podróży. Kolejną super funkcją jest „dotknij i przetłumacz”. Pozwala na tłumaczenie każdych tekstów na urządzeniach z systemem Android. Świetny translator, czyż nie? Ale żeby nie było tak różowo, skupmy się tez na jego wadach. Tłumacz Google ma wady? A ma!

Kiedy nie korzystać z Tłumacza Google?

Jest wiele powodów. Każdy powinien wybrać ten jeden. I skupić się na nim. Ja wybrałam poprawność językową. Ta pozostawia wiele do życzenia. Nie chodzi nawet o błędy ortograficzne. Te w końcu zdarzają się w internecie nagminnie. Ale można im szybko zaradzić. Wystarczy ustawić korektę i problem z głowy. Raczej chodzi o konstrukcję zdań. Te potrafią naprawdę zaskoczyć. Zdarzają się prawdziwe koszmarki. Dlaczego tak jest? Z czego wynikają te pomyłki? Ich przyczyny są różne, ale efekty te same. Ich konsekwencją jest zawsze niedorzeczne zdanie. Dla niektórych do tego stopnia niepoprawne, że trudno jest je zrozumieć. A jednak z sieci korzystają osoby inteligentne. I potrafią wyłapać błędy. Czy to znaczy, że nie należy korzystać z Tłumacza Google? Niekoniecznie.

Warto korzystać z niego z głową. I z rozsądkiem. Tłumacz faktycznie jest bardzo przydatny na co dzień. Jeśli chcemy szybko coś przetłumaczyć – jest niezawodny. Jednak nie należy przyjmować go bezkrytycznie. Zawsze warto sprawdzić efekty jego pracy. Nawet jeśli się spieszymy. Warto zanim cokolwiek zrobimy z przekładem, poprawić to, co automat zepsuł. W końcu nikt nie wymaga od jego twórców poprawnej polszczyzny. Nie oczekujemy, że poprawność językowa będzie na miarę „Pana Tadeusza”. Ale powinna spełniać podstawowe standardy poprawności. Nie zawsze jednak tak jest. Niektóre tłumaczenia potrafią przyprawić o ból głowy. Dlatego zanim użyjemy przekładu, sprawdźmy jego poprawność.

Wpadki językowe zdarzają się też w drugą stronę. Równie często na jak i z języka polskiego. Oczywiście nikt nie jest doskonały. Nawet Tłumacz Google. Ale za tą maszyną stoi człowiek. To on go stworzył. Dlatego warto wymagać nieco więcej, niż polszczyzna rodem ze „Świata według Kiepskich”. Każdy może bronić się na swój sposób. I tłumaczyć, że usługi Google Tłumacz są tylko tłumaczeniem maszynowym, które nie daje 100% pewności przekładu. Jednak od tak zaawansowanego translatora powinniśmy wymagać więcej.

Kiedy nie korzystać z Tłumacza Google? Z pewnością wtedy, gdy nam się śpieszy. Pośpiech jest złym doradcą. Jeśli potrzebujemy rzetelnego tłumaczenia, zlećmy je tłumaczowi. Prawdziwemu. A co w sytuacjach kryzysowych? Gdy jesteśmy na spotkaniu czy w podróży? I potrzebujemy szybko przetłumaczyć wyrazy? Dobrym pomysłem jest tłumacz elektroniczny. Takie małe urządzenie, które można schować w kieszeni. Świetną ofertę ma firma Vasco Electronics. To ich tłumacze elektroniczne dziś podbijają świat. Są małe, poręczne. I co najważniejsze – zapewniają naprawdę dokładne tłumaczenie. Nie tylko wyrazów, ale całym zdań.

Jak widać jest wiele powodów aby korzystać z Tłumacza Google. Jest także wiele powodów aby używać go z rozsądkiem. Pamiętajmy, że to nie człowiek, a maszyna. Nie myśli, nie odczuwa emocji. Dlatego jeśli sami nie chcemy odczuwać negatywnych emocji, korzystajmy z niego z głową. I rozwagą.

Może Cię także zainteresować: